UE odrzuca skargę Słowenii przeciwko chorwackiemu winu Teran

9 września 2020 r. - Słowenia przegrała kolejną sprawę przeciwko Chorwacji. Sąd UE odrzucił skargę mającą na celu uchylenie decyzji Komisji Europejskiej zezwalającej chorwackim producentom wina na używanie nazwy odmiany winorośli Teran. Decyzja ta spotkała się z rozczarowaniem w Słowenii.

Zgodnie z prawami przyznanymi Chorwacji w 2017 roku, oznaczenie Teran może być używane do oznaczania odmiany winorośli na etykietach win produkowanych w Chorwacji. Ale tylko w celu wskazania pochodzenia Hrvatska Istra i pod warunkiem, że Hrvatska Istra i Teran są wskazane w tym samym polu widzenia i że rozmiar czcionki nazwy "Teran" jest mniejszy niż rozmiar czcionki słów Hrvatska Istra.

W Słowenii czerwone wino Teran, tradycyjnie produkowane z winogron Refosk, rosnących w regionie Krasa, zostało uznane w 2006 r. za chronioną nazwę pochodzenia (ChNP).

Kwestionując orzeczenie, Słowenia podniosła kwestię jego mocy wstecznej, zarzucając naruszenie art. 100 ust. 3 akapit drugi rozporządzenia nr 1308/2013, który stanowi podstawę prawną zaskarżonego orzeczenia, a także "naruszenie zasad pewności prawa i ochrony uzasadnionych oczekiwań".

Artykuł 100 akapit trzeci stanowi: "Jeżeli nazwa odmiany winorośli zawiera lub składa się z chronionej nazwy pochodzenia lub chronionego oznaczenia geograficznego, nazwy tej nie wolno używać do etykietowania produktów rolnych".

Akapit drugi stanowi: "Aby uwzględnić istniejące praktyki w zakresie etykietowania, Komisja jest upoważniona do przyjmowania aktów delegowanych zgodnie z art. 227 ustanawiających wyjątki od tej zasady."

Sąd uznał, że Komisja zastosowała odpowiedni akapit z mocą wsteczną - wszedł on w życie 1 stycznia 2014 roku - ale stwierdził, że rozporządzenie miało cel leżący w interesie publicznym, który "wymaga, aby nadać mu moc wsteczną".

Trybunał uznał, że celem zaskarżonego rozporządzenia była "ochrona praktyki prawnej w zakresie etykietowania, która istniała w Chorwacji przed 30 czerwca 2013 r.", kiedy to kraj ten przystąpił do UE, oraz "rozwiązanie konfliktu między tą praktyką a ochroną słoweńskiej PDO Teran".

Sąd stwierdził również, że Słowenia nie wykazała, że Komisja nie uwzględniła "zasad pewności prawnej, poszanowania praw nabytych i ochrony uzasadnionych oczekiwań".

Trybunał w pełni zgodził się z argumentami Komisji, że Teran jest historycznie odmianą winorośli występującą również w Chorwacji, a zatem zgodnie z przepisami UE możliwe było wprowadzenie wyjątku dla stosowania tej nazwy bez wpływu na słoweńskich producentów wina Teran, którzy zachowują wyłączne prawa do ChNP.

Skandal wokół Teranu rozpoczął się wiosną 2013 roku, kiedy to Słowenia usunęła ze sklepowych półek chorwackie wino z etykietami Teranu. Chorwacja zaprotestowała, wzywając do wspólnej transgranicznej ochrony Teranu, co zdaniem Słowenii jest niemożliwe ze względu na różne warunki agroklimatyczne, w jakich uprawia się winogrona i produkuje wino.

Pomimo ostatniego orzeczenia sądu, to jeszcze nie koniec skandalu, ponieważ od decyzji sądu powszechnego można się odwołać do sądu UE. Słowenia ma dwa miesiące na złożenie apelacji, ale nie wiadomo jeszcze, czy zostanie ona złożona, ponieważ osoby odpowiedzialne stwierdziły, że muszą przeanalizować orzeczenie przed podjęciem decyzji o dalszych działaniach. Winiarze z Krasy, którzy produkują Teran, uważają, że rząd powinien się odwołać i będą dążyć do spotkania z premierem Janezem Jansą.

Minister rolnictwa Aleksandra Pivec obawia się, że wyrok sądu zaszkodzi słoweńskim producentom teranu i że chorwacki teran może przejąć słoweński rynek, ale powiedziała, że "wyrok sądu musi być respektowany".

Minister spraw zagranicznych Ange Logar skrytykował słoweńskie służby dyplomatyczne za brak terminowej odpowiedzi na procedury wstępne.

Zapowiadając debatę w parlamencie na ten temat i przegląd wszystkich związanych z tym działań, Logar podniósł kwestię "odpowiedzialności tych, którzy wybrali postępowanie, które przegraliśmy".

"Przegrane procesy sądowe zdecydowanie nie świadczą o proaktywnych i pewnych siebie działaniach w polityce zagranicznej, które uratowałyby reputację polityki zagranicznej" - powiedział.

Jednak Dejan Chidan, który pełnił funkcję ministra rolnictwa w latach 2010-2018 i bronił pomysłu "zaskarżenia odwrotu do sądu", odrzucił zarzuty, mówiąc, że jest "dumny" z działań w obronie Terana.

Rozczarowanie wyrazili również rolnicy i eksperci zaangażowani w tę sprawę, którzy twierdzili, że argumenty Słowenii były solidne, ale problemem była polityka i brak konsensusu w Słowenii.

Wyrażając ubolewanie z powodu takiego rozwoju sytuacji, partie parlamentarne uznały, że eksperci powinni zdecydować, czy Słowenia powinna odwołać się od decyzji Sądu. Wielu zauważyło brak jednomyślności wśród słoweńskich przedstawicieli politycznych.

W odpowiedzi Komisja stwierdziła, że zarówno słoweńscy, jak i chorwaccy producenci wina mogą kontynuować produkcję i sprzedaż swoich win: "Rozporządzenie delegowane umożliwia chorwackim producentom wina, którzy tradycyjnie wytwarzali wino z odmiany winorośli Teran, dalsze etykietowanie wina pod tą nazwą.

Wprowadzono jednak trzy warunki ograniczające zakres odstępstwa i pozwalające uniknąć mylenia tego wina ze słoweńskim winem o chronionej nazwie pochodzenia Teran - podała Komisja w komunikacie prasowym.